A teraz jesteś tu:
Start > asl > Londyn w jeden dzień 2016

Londyn w jeden dzień 2016

Londyn w jeden dzień

Co powiecie na jeden dzień w Londynie?

Nie wiedzieć czemu większość osób mówi, że nie ma sensu, że to szaleństwo. My z uwagi na ograniczona ilość urlopu oraz dużą chęć zwiedzania nie wybrzydzamy. Czy da się zwiedzić Londyn w jeden dzień? Czemu nie! Kiedy pojawiła się okazja tanich biletów lotniczych pozwalających zwiedzić Londyn choć przez jeden dzień – nie zastanawialiśmy się długo.

Kiedy już bilety były kupione padło pytanie : to gdzie teraz ? W Londynie jest tyle atrakcji i ciekawych miejsc do zobaczenia, co wybrać jak skompresować to wszystko do jednego dnia? Ba do kilku godzin … Wiedzieliśmy, że nie uda się nam zobaczyć wszystkiego co byśmy chcieli, wiedzieliśmy, że braknie czasu na odwiedzenie choćby jednego muzeum… Jednak jeden dzień wystarczy na spokojny spacer po centrum i zobaczenia na własne oczy miejsc znanych z widokówek.

Tanie linie lotnicze oferują bilety do lotniska Luton oddalonego od centrum Londynu o około 50km. Aby dostać się do centrum wybieraliśmy transport EasyBusem, należy przewidzieć na to około godziny. My za punkt początkowy zwiedzania miasta wybraliśmy Victoria Station, stąd jest już bardzo blisko do Pałacu Buckingham. Tu kilka fotek z siedzibą Królowej oraz pomnikiem Victorii.

Dalej ruszyliśmy wzdłuż St James`s Park w stronę najbardziej rozpoznawanych atrakcji w Londynie. W Polsce atak zimy ze śniegiem i mrozem, natomiast w parku który mijamy trawa jest soczyście zielona a słońce świeci na bezchmurnym niebie. I jak tu uwierzyć, że Anglia to deszczowy kraj?

Ulicą Great George dotarliśmy do Placu Parlamentu. Na skraju tego placu jest kilka charakterystycznych czerwonych budek telefonicznych, które można wykorzystać do zdjęć z Big Benem w tle. Jednak zanim podejdziemy do tego jednego z najbardziej znanych zegarów na świecie, skręcamy w prawo by przyjrzeć się z bliska Opactwu Westminsterskiemu, mijając po prawej budynek Sądu Najwyższego z pięknymi freskami na froncie. Samo opactwo z zewnątrz wygląda niesamowicie. Wnętrze na pewno jest równie imponujące jednak 20 funtów za wejście skłoniło do przełożenia tej atrakcji na kolejną wizytę w Londynie.

Obchodząc z zewnątrz Opactwo Westminsterskie dotarliśmy do Pałacu Westminsterskiego. Jest to wspaniały neogotycki gmach w którym mieści się parlament. Warto zwrócić uwagę na przepiękną Wieżę Wiktorii (od strony Abingdon Street). Częścią tego gmachu jest najbardziej znana wieża zegarowa, dźwigająca 13 tonowy dzwon o nazwie Big Ben.

Nasza trasa wiedzie dalej na drugą stronę Tamizy przez most Westminsterski. Stąd rozpościera się przepiękna panorama na parlament i najważniejszą rzekę Wielkiej Brytanii. Równie piękne widoki dostarcza London Eye, czyli ogromny diabelski młyn. Niestety podczas naszej wizyty był w trakcie corocznego remontu, ale sama konstrukcja wygląda ciekawie.

Zależało nam na zobaczeniu najbardziej znanych ikon Londynu dlatego nie mogliśmy pominąć Tower Bridge. Ten most jest oddalony od London Eye o około 3,5km. Można skorzystać szarej linii (Jubilee) metra, dokładnie dwa przystanki. Korzystając z tego rozwiązania należy wsiąść na przystanku Waterloo a wysiąść przy London Bridge. My jednak chcieliśmy nacieszyć się piękną pogodą i atmosferą dlatego wybraliśmy spacer wzdłuż Tamizy.

W okolicach Waterloo Bridge zgłodnieliśmy, więc postanowiliśmy spróbować tradycyjnego angielskiego śniadanka. Różni się ono znacząco od tego które znamy w Polsce. Składa się na nie pieczony bekon, jajecznica, gotowana fasola, kiełbaski oraz dodatki. Mimo że lokal, który wybraliśmy wyglądał bardzo przyjemnie, śniadanie które otrzymaliśmy było dalekie od ideału.

Przejście spokojnym spacerem do Tower Bridge z wieloma przystankami na fotki oraz podziwianie okolicy zajęło nam ponad godzinkę. Po drodze mijaliśmy piękne mosty, wiele ciekawych budowli, artystów budujących zamki z piasku, morski krążownik, ratusz oraz wiele klimatycznych miejsc.

Tower Bridge to najbardziej znany z londyńskich mostów. Charakterystyczne dwie wierze, połączone dwoma pomostami, kojarzą chyba wszyscy. Środkowa część mostu jest zwodzona, jednak obecnie podnoszona jest bardzo rzadko, w końcu teraz trudno o wielkie żaglowce, dla których został przewidziany. Jest to drugie po Big Benie najchętniej odwiedzane przez turystów miejsce w Londynie.

Zaraz za Tower Bridge znajduje się Tower of London. Wzniesiona w 1078 roku budowla obronna i pałacowa. Znana głownie z więzienia, z którego nie było ucieczki. Obecnie dno fosy pokrywa pięknie przycięta, soczyście zielona trawa. Naprawdę nie spodziewaliśmy się tak wiosennej pogody w środku polskiej zimy.

Ponad połowa dnia już za nami, a chcieliśmy jeszcze zajrzeć na Trafalgar Square. Tym razem już zdecydowaliśmy się na podróż metrem. Linia żółta (Circle) początek Tower Hill, pięć przystanków dalej Embankment. Stąd już blisko. Galeria Narodowa, dwie fontanny, zespół pomników oraz otaczające budowle zostały zaprojektowane jako jednolita całość, która obecnie jest tradycyjnym miejscem spotkań miejscowych jak i turystów.

Kawałek na północ od Trafalgar Square jest miejsce spełnienia marzeń wielu dzieciaków i dorosłych: M&M’s World. Nie mogliśmy odmówić sobie odwiedzenia ogromnego czteropiętrowego sklepu pełnego kolorowych cukierków. Jest to jedyne takie miejsce w Europie. Poza słodkościami sklep oferuje ubrania, zabawki oraz pamiątki… i to wszystko w klimacie M&M `s.

Zaraz przy M&M World znajduje się ornamentowa brana do Chinatown, według niektórych fragment Hongkongu w centrum Londynu. Na niewielkiej powierzchni jest ponad 80 restauracji oraz liczne piekarnie i sklepy z pamiątkami, wszystkie prowadzone przez Azjatów.

Trochę czasu od śniadania minęło, więc postanowiliśmy rozejrzeć się za jakąś kolacją. Jako, że byliśmy w okolicach Chinatown masz wybór padła na niewielką knajpkę z gotowymi boxami z chińskimi przysmakami.

Niestety nasz czas w Londynie nieubłaganie dobiegał końca. Na powrotny przystanek wybraliśmy Baker Street. W jego okolicy jest muzeum Sherlocka Holmesa o które chcieliśmy zahaczyć. Jednak w czasie kiedy byliśmy w Londynie odbywał się Lumiere Festiwal ,  największy festiwal światła w Wielkiej Brytanii. Po drodze na przystanek podziwialiśmy kilka świetlnych instalacji dlatego brakło już czasu dla słynnego detektywa.

Wypad do Londynu na jeden dzień zaliczamy do bardzo udanych. Pogoda  pozwoliła nacieszyć się tą krótką i intensywną wizytą. Miejsc wartych zobaczenia jest bardzo dużo i nie wszystko da się zobaczyć za pierwszym razem. Świadczy to o tym, że musimy jeszcze tam wrócić. Jeśli ktoś powie: to szaleństwo jechać taki kawał na kilka godzin, to się z nim zgodzę ale jest to bardzo pozytywne szaleństwo które warto przeżyć.

>>galeria zdjęć<<

Polub lub udostępnij na:
  • Ale wycieczka, ale chętniej na 3 dni by się wypadło 🙂

  • Więc odpowiadając na Twoje pytanie, NIESTETY NIE DA SIĘ ZWIEDZIĆ LONDYNU W JEDEN DZIEŃ 😀
    A np Katedra Sw. Pawla? A Muzeum Brytyjskie? Muzeum Historii Naturalnej? St.James’s Park? Słynne Sky Garden czy Royal Opera Hause albo Bomber Command Memorial?
    Jest jeszcze Covent Garden, wspaniałe Muzeum lotnictwa i figur woskowych. Właściwie mogłabym tak wymieniać bez końca 🙂 Mieszkając w Anglii przez dwa lata ok 150 km od Londynu, zwiedzałam go jakies 7 razy za kazdym razem poswiecając caly dzień innym obiektom 🙂 I glosno mowie ze nie da sie zwiedzic Londynu w jeden dzien 🙂

  • Zobaczyliście naprawdę dużo, jak na jeden dzień. Sama byłam w Londynie 3 razy i jeszcze przede mną mnóstwo miejsc do odwiedzenia. Polecam następnym razem wybrać się do St Paul Cathedral (z wejściem na kopułę, skąd rozpościera się przepiękny widok na Londyn) oraz na Portobello Road.

  • W Londynie byłam bardzo dawno, jak byłam jeszcze bardzo mała, więc z chęcią bym tam wróciła:). Fajna inspiracja na krótki wypad, może kiedyś się skuszę, bo nawet ze Szczecina można znaleźć tanie loty do Londynu.

Top

Polub nas na: