A teraz jesteś tu:
Start > asl > Paryż w 4 dni – cz. 1

Paryż w 4 dni – cz. 1

paryż w 4 dni 2016

Odwiedzenie Paryża było naszym marzeniem już od jakiegoś czasu. Jednak żeby zmierzyć się z legendą jaką niewątpliwie jest Paryż brak było nam odwagi. Dlatego wciąż odwlekaliśmy ten wyjazd, aż …. W wieczór sylwestrowy gdy ja szykowałam się w najlepsze na bal, dzwoni Daniel czy chce lecieć do Paryża. Uwierzcie mi, kobieta z pomalowanym jednym okiem, w trakcie układania fryzury na sylwestrowe wyjście bez zastanowienia zgodzi się na wiele byle by dać jej spokój i pozwolić szykować się dalej. Tym sposobem kupiliśmy nasze bilety na marcową podróż do tego pięknego miasta.

W Paryżu spędziliśmy 4 intensywne dni. Dwa przeznaczyliśmy na wykorzystanie karty muzealnej Paris Museum Pass, czyli odwiedzenia największych paryskich atrakcji, ale o tym w kolejnych wpisach.  Teraz pokażemy wam jak spędziliśmy pierwsze dwa dni w Paryżu, relacja z kolejnych już wkrótce.

DZIEŃ 1

Montmartre -> bazylika Sacré-Cœur -> Moulin Rouge

Montmartre

Naszą bazą noclegową był malutki hotel na Montmartre. Jest to historyczna dzielnica, położona na wzgórzu o tej samej nazwie, urzekająca starymi kamienicami wzdłuż ciasnych krętych uliczek. Ciężko tu spotkać francuza o jakim myślimy czytając bajki, większość mieszkańców tej dzielnicy nie ma korzeni europejskich a niektórzy wyglądają wyjątkowo nieprzyjaźnie. Mimo to  dzielnica jest typowo turystyczna z wieloma sklepikami z pamiątkami oraz urokliwymi kawiarniami, więc nie ma się czego bać.

Bazylika Sacré-Cœur

Największą atrakcją tej dzielnicy jest piękna bazylika Sacré-Cœur (Bazylika Najświętszego Serca) wznosząca się na szczycie wzgórza. Prowadzi do niej ciąg schodów (237 stopni) przez które ciężko przejść z powodu siedzących na nich turystów, podziwiających panoramę Paryża oraz przedsiębiorczych lokalnych handlarzy, próbujących sprzedać piwo, pamiątki itp. Biała bazylika robi naprawdę ogromne wrażenie, widać ją niemal z każdego miejsca w Paryżu. Efekt utrzymuje się również po wejściu do środka. Jasny kamień oraz kopuła bazyliki, która ma 79 metrów wysokości dają efekt przestrzeni i majestatu.

Dalej wybraliśmy się krętymi uliczkami w poszukiwaniu Fromagerie, sklepu z francuskimi serami w celu znalezienia tego najbardziej śmierdzącego mimo to zjadliwego a i oczywiście wina. Po drodze spotkaliśmy ulicznego artystę z akordeonem śpiewającego francuskie piosenki. Te melodie jeszcze bardziej wprowadziły nas w paryski klimat i towarzyszyły nam już do końca wyjazdu.

Moulin Rouge

Montmartre zanim stała się tak popularna, była jedną z biedniejszych dzielnic Paryża, gdzie uprawiano zboże, które mielono w młynach oraz gdzie był mocno rozwinięty przemysł rozrywkowo-artystyczny. Połączenie tych dwóch elementów dało efekt w postaci dziesiątek sex-shopów, całkiem spore Muzeum Erotyki oraz jeden z najbardziej znanych kabaretów na świecie Moulin Rouge. Czerwony Młyn (Moulin Rouge) z zewnątrz wygląda niepozornie jednak wstęp na przedstawienie to wydatek około 150€/os. Z tym śmierdzącym serem w plecaku pewnie i tak by nas nie wpuścili, wróciliśmy więc do pokoju wiedząc, że plan na jutro jest bardzo ambitny i trzeba nabrać siły.

DZIEŃ 2

Luwr -> Muzeum Sztuki Dekoracyjnej -> Wystawa Barbie -> Kościół Świętego Eustachego -> Centrum Pompidu -> Hotel de Ville -> Most Port d’Arcole -> Wieża Katedry Notre Dame -> Krypta archeologiczna ->Wzdłuż Sekwany  -> Pałac Inwalidów -> Wieża Eiffla

Luwr

Wiele osób uprzedzało, że Paryż jest miastem długich kolejek. Dlatego warto przyjechać tu poza sezonem, by choć trochę ich uniknąć. Luwr jest atrakcją niewrażliwą na sezonowość, nawet poza szczytem trzeba odstać swoje w kolejce do kontroli bezpieczeństwa. Postanowiliśmy więc właśnie tu zacząć dzień, zanim zjawi się tłum turystów. Przed ustawieniem się do wejścia w Galerii obok kupiliśmy dwudniową kartę Paris Museum Pass. Kolejka nie była taka straszna jak się mogło wydawać i po 30 min trafiliśmy pod szklaną piramidę do Hali Napoleona. Znajdziemy tu kasy biletowe, kawiarnie, sklepiki z pamiątkami i punkt informacyjny gdzie dostaniemy darmowy plan muzeum  w języku polskim.

Luwr można zwiedzać kilka dni i cały czas odkrywać nowe szczegóły pięknych dzieł sztuki. My jednak nie mieliśmy tyle czasu, poza tym aż takimi fascynatami sztuki nie jesteśmy. Zajrzeliśmy tylko na interesujące nas wystawy z działu sztuki starożytnej Grecji, Rzymu, Egiptu, odwiedziliśmy Mona Lise oraz Apartamenty Napoleona. Poruszanie się po muzeum nie jest trudne, jasne oznaczenie każdego kolejnego pomieszczenia oraz informacje w ulotce gdzie co się znajduje są bardzo spójne i pozwala sprawnie dotrzeć do celu. O ile planu nie trzyma Katarzyna, bo w drodze do Apartamentów Napoleońskich wylądowaliśmy dokładnie na drugim końcu muzeum, a to nie jest małe muzeum.

Muzeum Sztuk Dekoracyjnych

W kompleksie pałacowym Luwru jest mniej znane Muzeum Sztuk Dekoracyjnych Musée des Arts Décoratifs (wejście od Rue de Rivoli 10). Prezentowane są tam eksponaty sztuki użytkowej współczesne oraz z wcześniejszych epok. Podczas naszego pobytu obiekt był podczas remontu dlatego nie zwiedziliśmy wszystkich wystaw. Wybraliśmy wystawy poświęcone lalce Barbie, Czterysta lat tapet oraz biżuterii i historii plakatu.

Atrakcją, która przykuła naszą uwagę  w tym na wystawie tapet była możliwość tworzenia obrazów za pomocą ruchu i światła. Jednak naszym mało artystycznym duszą najbardziej podobała się wystawa Barbie. Pokazywała historię powstania oraz ewolucje najpopularniejszej lalki, aż do teraz. Prawię 700 modeli lalek z różnych epok wraz z akcesoriami i filmami z procesu  produkcji robi wrażenie na każdej małej i dużej dziewczynce.

Centrum Pompidu

Naszym kolejnym celem na artystycznej drodze poznawania Paryża było Centrum Pompidu. Jest to budynek o ciekawej formie gdzie wszystkie instalacje techniczne są na zewnątrz budynku, a każde medium ma swój kolor. Do środka chcieliśmy zajrzeć ale stanie w kolejce pewnie potrwało by dłużej niż nasze zwiedzanie. Dlatego nacieszyliśmy wzrok budynkiem oraz jego otoczeniem i ruszyliśmy do naszego kolejnego punktu must see: Wieży Katedry Notre Dame. Po drodze minęliśmy Kościół Św. Eustachego, Hotel de Ville oraz Most Port d’Arcole.

Wieże Katedry Notre Dame

Do wieży dotarliśmy prawie 2,5 godziny przed zamknięciem i jak się okazało w ostatniej chwili. Kolejkę w której się ustawiliśmy zakończono tabliczką i groźnym panem odganiającym kolejnych turystów. Z uwagi na niewielką ilość miejsca na wieży zwiedzający są wpuszczani małymi grupami, My byliśmy w ostatniej. Czas spędzony w kolejce wykorzystaliśmy na posilenie się tradycyjną bagietką z camembertem oraz kawę. Widok z wieży na panoramę Paryża jest przepiękny, można przyjrzeć się zarówno Wieży Eiffla jak i białej Bazylice Sacré-Cœur. Niestety po zejściu z wieży brakło nam już czasu na zajrzenie do środka katedry, nadrobiliśmy to kolejnego dnia.

Na przeciwko katedry znajduje się krypta archeologiczna, pokazujące oryginalne fragmenty budowli z czasów antycznych. Zobaczyliśmy miejsce od którego powstało to piękne miasto. Jednak klimat jest dość ponury więc nie zabawiliśmy tam długo.

Wieża Eiffla

Wieczór już się powoli zbliżał, dlatego postanowiliśmy przejść się wzdłuż Sekwany w stronę najważniejszego punktu programu – Wieży Eiffla nocą. Nie skorzystaliśmy z wjazdu na górę ponieważ bilety do kupienia on-line  skończyły się dużo przed naszym przyjazdem a limit na stanie w kolejkach tego dnia już wyczerpaliśmy. Poza tym co to za panorama Paryża bez jej najważniejszego elementu.

Pod wieża spędziliśmy romantyczny wieczór, obserwując jej iluminacje. Jeśli ktoś ma ochotę na szampana, wino albo piwo pod wieżą jest wielu chętnych „przedsiębiorczych handlarzy” z szerokim asortymentem. Od zmierzchu o każdej równej godzinie przez 5 min wieża skrzy się tysiącami małych światełek, dając piękny efekt. Z tym widokiem w pamięci i zmęczeni po całym dniu chodzenia wróciliśmy do pokoju.

Polub lub udostępnij na:
  • Świetna wycieczka 🙂 Nie mogę się już doczekać wakacji <3

  • Ja też byłam w Paryżu cztery dni, ale w tym czasie musiał się jeszcze zmieścić Disneyland i wszystko się udało. Plan był dosyć podobny do Waszego tylko w innej kolejności 🙂

  • Chętnie odwiedziłabym Luwr, Muzeum Sztuk Dekoracyjnych, i Centrum Pompidu, chociaż ogólnie Paryż nie robi na mnie szczególnego wrażenia.

  • Świetny plan na zwiedzenie miasta przy ograniczonych zasobach czasowych 🙂 Na pewno skorzystam w Waszych wskazówek przy planowaniu wyjazdu do Paryża 🙂 Pozdrawiam!

  • Ja też z Mężem byłam w Paryżu 4 dni, równo miesiąc temu 🙂
    Mimo, że brudno to pięknie było!
    Wieża u nas stała się bohaterką zdjęć z tego wyjazdu, mamy ją z każdej strony 😛
    http://kobiecemysli.pl/wydarzenia/paryz.html

    pozdrawiam ciepło

Top

Polub nas na: