A teraz jesteś tu:
Start > Praktyczne > Przygotowanie motocykla do wyprawy – cz.1

Przygotowanie motocykla do wyprawy – cz.1

przygotowanie motocykla do wyprawy

Przygotowanie motocykla do wyprawy – cz.1

W tym wpisie nie będziemy się skupiać na czynnościach serwisowych przed wyjazdem (o tym innym razem), skupimy na tym co dołożyliśmy lub przebudowaliśmy w naszym FZS600, by nadawał się nie tylko do „jazdy w koło komina”. Na listę rzeczy składać się będą elementy poprawiające bezpieczeństwo, funkcjonalność oraz komfort i wygodę. Tak więc do dzieła:

Szyba turystyczna

Choć jeździmy by czuć przysłowiowy „wiatr we włosach”, to często szczególnie przy pokonywaniu długich odcinków tranzytowych autostradami tego wiatru bywa za dużo. Po dniu spędzonym na autostradzie, mocno odczuwalne bywały okolice klatki piersiowej i barków. Tutaj z pomocą przychodzą wyższe od fabrycznych, szyby turystyczne. Najczęściej są wyższe od standardowych szyb o ok 10cm i wyprofilowane w sposób umożliwiający przeniesienie strugi powietrza wyżej.

Mamy w naszym kraju kilku producentów takich szyb, niestety jak to bywa jakość szyb oraz poziomy obsługi klienta bywają różne. Nasz pierwszy zakup zakończył bardzo dużym rozczarowaniem i szybkim zwrotem zakupionego towaru. Ostatecznie zostaliśmy przy produkcie firmy MGG. Cóż… mówiąc krótko szyba GIVI to to nie jest, ale jest wykonana starannie, pasek maskujący nie jest rozlany, a samo spasowanie do owiewki jest całkiem niezłe (do ideału odrobinę brakuje). Będąc przy temacie szyb turystycznych trzeba nadmienić, że zmiany w aerodynamice górnej części motocykle nie zawsze przynoszą pożądane korzyści. Często kask który był cichy może okazać się głośny, tak samo przy niektórych kaskach może pojawić się zjawisko „trzepotania” przy wyższych prędkościach. Duże znaczenie ma tutaj wzrost kierowcy oraz obciążenie w tylnej części motocykla, czyli m.in. czy jedziemy sami czy z plecakiem. Ponadto to że poprawi się coś dla pozycji kierowcy, nie znaczy że tak samo będzie dla pozycji pasażera.

Deflektor

W naszym przypadku szyba turystyczna przyniosła więcej złego niż dobrego, ale odczuwalnie zmniejszyła uderzenie powietrza na klatkę piersiową. Więc postanowiliśmy pójść dalej, czyli do szyby turystycznej dołożyć jeszcze deflektor. Nasz wybór padł na produkt firmy ADV, deflektor regulowany w dwóch płaszczyznach o wymiarach 30cm x 17,5cm. Po odpowiednim ustawieniu górna krawędź deflektora jest delikatnie poniżej linii wzroku, można więc powiedzieć że książkowo (producenci ze względów bezpieczeństwa nie zalecają montażu deflektorów na linii wzroku). Teraz w pełni odczuwalnie zmniejszyło się uderzenie powietrza tak na klatkę piersiową jak i kask, a w samym kasku zrobiło się ciszej. Niestety, jak już pisałem przy temacie szyby poprawa dla pozycji kierowcy nie zawsze oznacza poprawę również dla pozycji pasażera (Kaś na autostradzie dalej musi używać zatyczek do uszu), obecnie jeszcze walczymy z tym tematem…

Kanapa

By zwiększyć komfort podróżowania zdecydowaliśmy się na przerobienie kanapy w naszym Fazerze, z pośród wielu ofert na rynku wybraliśmy firmę tapicerską z Olesna. Jednak chyba najtrudniejszym okazało się wybranie wzoru tapicerki. Ostatecznie wybraliśmy materiał antypoślizgowy, tzw. kostkę plus małe wstawki kevlaru. Żadnych lamówek ani kolorowych nici. Tylna część kanapy została tak wyprofilowana by zmniejszyć możliwość „zjeżdżania” na mnie Kasi w czasie hamowań, co w połączeniu z antypoślizgowym materiałem daje rewelacyjne efekty. Dodatkowo cała kanapa została pokryta warstwą zmiękczającą, w części Kasi podwójnie 🙂

Krótkie klamki

Może nie jest to typowo podróżnicza przeróbka, to jednak poprawia komfort prowadzenia, ponadto przy ewentualnej przewrotce krótkie klamki znacznie mniej są narażone na wygięcie czy złamanie. Wiadomo że „mniej narażone” nie znaczy, że wcale… dlatego fabryczne klamki zawsze jeżdżą w schowku pod kanapą jako zestaw zapasowy. Co do samego użytkowania to początkowo jest trochę dziwnie, trzeba się przełamać do operowania klamkami na „dwa palce”. Kiedyś usłyszałem, że jak ktoś się przyzwyczai to nie będzie chciał już jeździć z długimi klamkami i w pełni się z tym zgadzam. Gdyby ktoś był zainteresowany a bał się przejścia na typowo krótkie wersje może zaopatrzyć się model z regulowaną długością, który daje wiele możliwości ustawień. Spora ilość kolorów samych klamek oraz ich osprzętu plus do tego dowolna możliwość konfiguracji pozwala na uzyskacie ciekawych efektów stylistycznych.

Sety

FZS 600 z pierwszych lat produkcji fabrycznie posiada z tyłu krótkie sety oraz małe „sportowe” podnóżki. Wygląda fajnie, ale nie jest to najwygodniejsze zestawienie na dłuższą podróż. By poprawić Kasi komfort wymieniliśmy sety z podnóżkami na te z modelu poliftowego, są one dłuższe o ok 3cm. Dzięki temu zabiegowi pozycja z tyłu nie wymaga już takiego podkurczania kolan. Same zaś podnóżki są większe oraz posiadają gumowe nakładki, dzięki czemu wibracje z silnika czy zawieszenia są mniej odczuwalne na stopach.

Gniazda 12V

Choć w nowych motocyklach gniazdo zapalniczki to już praktycznie standard, nasz nie pierwszej młodości fzs 600 go nie posiadał. A jak wiadomo jest to bardzo przydatna rzecz, pomocna choćby w zasileniu nawigacji czy naładowaniu baterii telefonu, kamery lub interkomu. Zostały więc zamontowane dwa gniazda z przodu w osłonach owiewki po jednym na lewej i prawej stronę oraz jedno gniazdo pod kanapą, które z założenia jest przeznaczone dla interkomu Kasi (na wypadek gdybyśmy go zapomnieli naładować przed jazdą) oraz jako awaryjne gniazdo na wypadek deszczu (pod kanapą jest bardziej sucho). Cała instalacja jest zrobiona na przekaźnikach sterowanych stacyjką (ma to na celu m.in. ochronić akumulator przed przypadkowym rozładowaniem) oraz zabezpieczona odpowiedniej wartości bezpiecznikami.

Lista naszych przeróbek jest długa, dlatego niedługo kolejne części z przygotowań motocykla do wyprawy. Skupimy się w dużej mierze na temacie związanym z bagażem i pakowaniem na wyprawę. Zresztą sami zobaczycie…

Polub lub udostępnij na:
  • Dla mnie taka maszyna to czarna magia 🙂

Top

Polub nas na: