A teraz jesteś tu:
Start > asl > Nawigacja motocyklowa – co wybrać ?

Nawigacja motocyklowa – co wybrać ?

nawigacja na motocyklu

Jeśli nie chcemy jeździć bez celu, a trzymać się zaplanowanej trasy, pomocne mogą się okazać mapa papierowa lub urządzenie gps. Choć w pełni jestem zwolennikiem map papierowych, to jednak przy dłuższych podróżach przez kilka krajów wersje elektroniczne zyskują przewagę choćby pod względem gabarytu. Trzeba przyznać że obecnie technika poszła mocno do przodu i pozwala na bardzo szczegółowe zaplanowanie tras przejazdu w domu na komputerze a później wgranie gotowej trasy na urządzenie. Urządzenia GPS, które wykorzystywane są przez motocyklistów można podzielić na 3 grupy:

  1. Telefony z funkcją GPS (wodoodporne lub w etui wodoodpornym)
  2. GPS samochodowy (w etui wodoodpornym)
  3. GPS motocyklowe (urządzenia wodoszczelne itd)

Telefon z funkcją GPS

Telefony z funkcją GPS są tak naprawdę najtańszą opcją, w końcu smartfony są dzisiaj najczęściej wybieranymi telefonami. Etui do telefonu to wydatek 30-200 zł. do tego kwestia wyboru odpowiedniej mapy. Darmowe aplikacje z mapami nie są najlepszym wyborem, są słabo aktualizowane i mają niepełne pokrycie terenu. Zupełnie inaczej wygląda kwestia płatnych map, tutaj do najpopularniejszych zalicza się Automapa oraz iGO. Nasza krajowa Automapa ma naprawdę wysokie pokrycie terytorium Polski, jednak za granicą, szczególnie wschód i południe europy dokładniejsza będzie mapa iGO.

Telefon na pewno będzie miał przewagę na polu multimediów, w końcu to smartfon. Do dyspozycji będziemy mieli odtwarzacz muzyki, przeglądarkę zdjęć, aparat fotograficzny, wszelkiego rodzaju przeliczniki i kalkulatory, kwestia ściągnięcia odpowiedniej aplikacji.

Wybierając telefon jako urządzenie do nawigacji trzeba się liczyć, że to rozwiązanie ma także swoje wady. Często korzystając z różnych aplikacji telefon się nagrzewa, zamykając go w etui pozbawiamy możliwości naturalnego chłodzenia.  Jeśli wybieramy się w ciepłe południowe rejony, temperatury bijące od asfaltu potrafią osiągnąć nawet 60 stopni, a urządzenia po prostu się gotują. Zaś przy wyborze północnych kierunków podróży dużym niebezpieczeństwem dla urządzeń może okazać się wszech obecna wilgoć. Zwykłe etui chroni przed wodą jednak nie jest 100% szczelne. Urządzenie po kilku dniach pracy w tak wilgotnych warunkach zwyczajnie może się wyłączyć. A nie ma nić gorszego od sytuacji, kiedy w połowie drogi tracimy urządzenie nawigacyjne.

GPS samochodowy

Gps samochodowy podobnie jak telefon także będzie wymagał zakupu etui motocyklowego. Jego koszt będzie się kształtował w przedziale 70-250 zł. Samo urządzenie bez wgranych map i bez funkcji bluetooth można zakupić już od ok 200 zł, za funkcję bt zazwyczaj trzeba dopłacić kolejne 200 zł. Niektórzy producenci proponują urządzenia z mapą, a nawet z ich dożywotnimi aktualizacjami, jednak ich ceny będą już znacząco wyższe. W zależności od wariantu urządzenie i mapy (teren polski / części lub całości europy itp.) będą się kształtowały w przedziałach 500-1500 zł.

Wybór dodatkowego urządzenia do nawigowania ma dużo zalet. Podstawową jest rozdzielenie funkcji urządzeń, gps do nawigowania i telefon do dzwonienia. W przypadku uszkodzenia lub kradzieży GPS, dalej mamy telefon, na którym możemy awaryjnie skorzystać z nawigacji. Taka alternatywa w dalekiej podróży to duży komfort psychiczny. Ponadto parametry i system otrzymujemy nastawiony na konkretną funkcję, dzięki czemu w wielu przypadkach otrzymujemy urządzenie szybciej odnajdujące satelity i dokładniej określające pozycję, co ma kluczowe znaczenie w nawigacji. Kolejną ważną rzeczą jest większa odporność na nagrzewanie czy zawilgocenie.  A kropką na „i”  dla mnie jest interfejs map na system Windows (większość urządzeń GPS do samochodu posiada właśnie ten system), które są bardziej przyjazne niż na Androida.

Podsumowując, uznalibyśmy że nawigacja samochodowa to całkiem ciekawe rozwiązanie do uprawiania małej turystyki, gdzie nie mamy do czynienia ze skrajnie występującymi temperaturami czy wilgotnością. Pozwala uwolnić telefon od dodatkowego obciążenia, dając dobrą alternatywę na awaryjne sytuacje.

GPS motocyklowe

GPS motocyklowe z założenia mają gwarantować wodoszczelność na poziomie wystarczającym do bezpiecznego użytkowania urządzenia nawet w dużym deszczu. Do dużych plusów nawigacji typowo motocyklowej należy dodać zwiększony kontrast wyświetlacza oraz możliwość obsługi w rękawicach motocyklowych. Większość nawigacji motocyklowych ma bluetooth w standardzie. Ceny „chińczyków” wahają się na poziomie 600-900 zł. Za markowy sprzęt trzeba zapłacić więcej, ceny zaczynają się od 1500 zł a kończą w okolicach 3000 zł. Najtańsze urządzenia będą posiadały otwarty system oraz brak map lub mapy własne producenta z odpłatnymi aktualizacjami. W droższych modelach zaczną pojawiać się mapy z darmowymi aktualizacjami oraz zamknięte systemy.

Jeśli motocyklowa to jaka ?

Na rynku bardzo dużo jest nawigacji motocyklowych produkcji chińskiej, które w większości mają ten sam hardware i software, nawet obudowa się dużo nie zmienia, pojawiają się tylko inne nazwy producenta. Mieliśmy okazję korzystać Peiyinga i Goridera, które miały problem z nawiązaniem połączenia z satelitami oraz gubiły połączenie podczas jazdy. Na ekranie tych urządzeń wyświetla się wiele zbędnych informacji a kontrast nie jest zadowalający przy dużym słońcu. Ekrany ich posiadają możliwość obsługi w rękawicach motocyklowych jednak przyciski są małe i blisko siebie, że nie zawsze udaje się trafić w to co potrzebujemy.

Pomijając producentów chińskich to do wyboru pozostaje praktycznie 2 producentów Tomtom i Garmin, którzy walczą o pozycje lidera w klasie. Do tego towarzystwa próbuje dołączyć jeszcze Becker. Ci producenci budują swoje urządzenia w oparciu o kilka podstawowych zasad:

  • zamknięty system, bez możliwości wgrania innych niż ich własne sprawdzone mapy
  • prostota interfejsu, tylko najważniejsze rzeczy, nic co niepotrzebnie mogłoby odciągać uwagę, dodatkowo wszelkie wyświetlane przyciski są duże i rozmieszczane tak by ułatwić obsługę w rękawicach.
  • zero multimediów, żadnych odtwarzaczy, przeglądarek, kalkulatorów itd, dzięki czemu urządzenia działają bardzo szybko
  • mocne, bardzo wytrzymałe obudowy
  • dodatkiem jest możliwość planowania tras krętymi drogami, co pozwala na odbywanie ciekawych wycieczek

To które z tych urządzeń jest najlepsze pozostaje praktycznie bez odpowiedzi, gdyż każde z nich ma swoich zagorzałych zwolenników.

Jaką nawigację wybrać ?

Wszystkie powyższe opcje mają swoje plusy i minusy. To którą opcję wybierzemy, przede wszystkim zależy od naszych potrzeb, od tego jak często i w jak długich podróżach będziemy używać nawigacji. Przy kręceniu się w koło komina w zupełności wystarczy telefon komórkowy lub nawigacja samochodowa. W dalsze podróże lepiej będzie się zastanowić na urządzeniem typowo motocyklowym.  Czy warto? Osobiście uważam że tak. Przerabialiśmy etap jeżdżenia z telefonem komórkowym z wgraną Automapą i sprawdzała się całkiem dobrze. Niestety kiedy pojawiały się większe upały zaczynały się  problemy a telefon był tak gorący, że ciężko było wziąć go do ręki. Korzystaliśmy przez jakiś czas z chińskich nawigacji, które były mało intuicyjne i toporne w obsłudze. Obecnie zdecydowaliśmy się na popularną nawigację motocyklową TomTom 410, która spełniła wszystkie nasze oczekiwania. Ceny nawigacji motocyklowych nie są niskie, ale warto! Jeśli ktoś uważa inaczej, najczęściej jeszcze nie miał okazji podróżować z tymi urządzeniami.

Polub lub udostępnij na:
  • Roman

    Widzę że dopiero zaczynacie przygodę z motocyklem. .Mnie decyzja o zakupie nawigacji typowo motocyklowej zajęła parę dobrych tys. kilometrów. Testowalem różne sposoby radzenia sobie w trasie z gps. i mialem ciągle te same problemy o których piszesz w tekście. Od roku mam spokój po zakupie TT rider 440. Pozdrawiam i życzę owocnych wycieczek na 2oo.

    • Daniel

      Pozdrawiamy i do zobaczenia na drodze. LWG

  • Luke

    „, bez możliwości wgrania innych niż ich własne sprawdzone mapy”
    Do Garmina można dograć mapy, nie garminowskie. Są strony z darmowymi mapami, bazujące np na openstreet.

    • Daniel

      Przyznaje, jeśli chodzi o Garmina to nie mamy go aż tak dobrze rozpracowanego, jeden dzień zabawy nie pozwolił na odkrycie wszystkich funkcji. Dziękujemy za zwrócenie uwagi na opcję korzystania z „obcych” map. W najbliższym czasie postaramy się zgłębić wiedzę na ten temat. Pozdrawiamy

  • Telefon z Androidem w wodoodpornym etui u mnie przegrzewa się po około 40 minutach i po prostu się wyłącza 🙂 Używam go z otwartym uchwytem i sprawdza się całkiem znośnie. W deszczu całą wodę zgarniała owiewka więc też dało się tak jechać. Mam w planie zainwestować w nawigację moto ale na razie to za duży wydatek w stosunku do pokonywanych przeze mnie odległości.

  • ao

    Tylko telefon.
    może być sony z serii Xperia min 5 cali
    Cienki, wodoszczelny, dobry wyświetlacz, ładowanie gniazdem zewnętrznym /na magnesik/.
    Chińskie nawigacje motocyklowe – dzięki , zakupiłem za 750 zł czyli około 50% topowych nawigacji motocyklowych i oddałem. To jakaś porażka , wyświetlacz jak w tel. min 7 tat wstecz, w słońcu nic nie widać.
    Etui wodoodporne też jest do bani – paruje ze względu na ciągłe zmiany temperatury i oczywiście opady lub poranną rosę. Ponadto w wilgotnym opakowaniu telefon tzn. ekran telefonu wyświetla co chce i kiedy.
    Pamiętać należy , że obsługujemy tel w rękawiczkach i to już takie proste nie jest.
    Oczywiście naj będzie navi na moto np. Tom tom ale to jakieś 1500 zł !!!!

  • Jurek

    Też mam TT Rider 410. Dopiero od niespełna 1 tys. km. Ale bez wątpienia to był dobry wybór. Różnica o niebo w wygodzie względem użytkowania telefonu w etui. Raz, że czytelność w pełnym słońcu zupełnie inna, dwa obsługa w rękawiczkach. Jak człowiek stoi w pełnym słońcu na moto to ten czas ściągania/zakładania rękawiczek robi różnicę. To kluczowe atuty. Wkurzają mnie drobnostki – np. brak omijania jakiejś drogi – na zasadzie klikam w drogę i ją omija (można ominąć fragment korzystając z listy wskazówek trasy ale przy długiej trasie i nie znanych sobie miejscach to do d..y). Średnie jest też wyświetlanie podpowiedzi przy skręcie – nazwy ulicy. O ile w większych miastach często są tabliczki przy drodze i to ma sens to w mniejszych miejscowościach częściej łatwiej było by użyć do tego kierunku, który pojawia się na znakach (np. kierunek na dużym znaku jest Opole, nawigacja podpowiada skręt w ul. Kolejową – to oczywiście ta sama droga, ale nazwę ulicy trudniej zauważyć). Kolejną brakującą mi drobnostką jest brak dodawania punktu trasy „okolica” (jak ma Automapa jako opcję przy dodawaniu punktu, zresztą automapa ma moim zdaniem fajniej rozwiązane ustawianie kolejności punktów na trasie). Fajny patent, którego mi czasem też brak, jest w OsmAND – przed rondem wyświetlana jest cyferka z numerem zjazdu. Tomtom chyba o tym mówi, ale nie posiadam aktualnie słuchawki Bluetooth więc nie słyszę. A wiadomo jak przy większych rondach, jest na co uważać i nie ma wiele czasu na gapienie się w ekranik.
    Szkoda też, że nie ma (chyba) opcji zbliżonej do aktualnej „unikaj dróg ekspresowych” ale zbliżonej do „optymalna” – ta istniejąca chyba bazuje na opcji „krótka” (co przeważnie bardzo lubię i bardzo mi się podoba, nie raz ominąłem dzięki niej centra miejscowości), co nie raz oznacza pewne „zwiedzanie” opłotków miejscowości, zamiast pojechać główną i skręcić na krzyżówce w inną główną i wyjechać z miasta.

    • Daniel

      Witaj.
      Co do omijania jakiejś drogi, to faktycznie nie jest to takie proste, trzeba wejść w „aktualna trasa” i tam wybrać „omiń blokadę drogi”, nawigacja szuka alternatyw dla aktualnej drogi na której się znajdujesz. (podobnie przy samym planowaniu drogi, można wybrać jedną z kilku proponowanych)
      Jeśli chodzi o podpowiedzi przy skręcie, osobiście jakoś nie odczułem z tym problemu, ale może to kwestia tego że używam słuchawki i o wszystkim jestem informowany z wyprzedzeniem, dzięki czemu mogę wcześniej zerknąć na navi (nazwy ulic w komunikatach głosowych występują tylko przy jednym z głosów, reszta podaje komunikaty w/g ogólnie przyjętych zasad). Poza tym w naszym kraju nazwy ulic rzadziej ulegają zmianie niż znaki drogowe 🙂
      Mówisz o funkcji punktów okolice w automapie. Mnie osobiście średnio podobała się ta funkcja, nie zawsze działała jakbym oczekiwał i nie rzadko trzeba było podać dokładny adres tego punktu. W TT410 także jest opcja dodawania punktów, poprzez zaznaczenie ich „palcem” na mapie. Ponadto przy kilku punktach jest możliwość ustawienia ich kolejności.
      Typy trasy jakie możemy wybrać w TT410:
      -najszybsza
      -najkrótsza
      -najbardziej ekologoczna
      -kręta
      -omijaj drogi ekspresowe
      oraz nas nie dotyczące : piesza i rowerowa 🙂
      Ponadto w zaplanowanej trasie, można edytować zgody na drogi płatne, promy itd

Top

Polub nas na: