A teraz jesteś tu:
Start > asl > Kufry do motocykla

Kufry do motocykla

kufry do motocykla

Problem przestrzeni bagażowej podczas pakowania się na dłuższe wyjazdy szczególnie przy dwóch osobach na jednym motocyklu pojawia się zawsze. Dlatego  odpowiednio dobrane kufry do motocykla pozwalają nam stworzyć przestrzeń bagażową dostosowaną do naszych potrzeb. Jeśli jeździsz gdzieś dalej niż do centrum na kawę to wiesz jak ważna jest możliwość zabrania że sobą czegokolwiek ponad to co mieści się w kieszeniach kurtki.

Kufer centralny

Na pierwszy ogień poszedł kufer centralny, tym bardziej że motocykl kupiliśmy wyposażony w stelaż centralny GIVI i płytę w systemie montażowym MONOKEY. System ten ogranicza wybór kufra do kilku producentów, takich jak GIVI, KAPPA, KMAX. My szukając kompromisu między litrażem i ceną zdecydowaliśmy się na kufer GIVI E460, o pojemności 46L. Kufer jest pojemny, mieszczą się w nim dwa kaski, a nawet jeszcze kilka drobiazgów.

Akcesoria do kufra centralnego

Givi oferuje pełny zakres dodatkowych akcesoriów do tego kufra. Do tej pory zdecydowaliśmy się na dokupienie oparcia dla pasażera oraz bagażnik górny. Oparcie zdecydowanie poprawia komfort podróżowania pasażera i do tego całkiem zgrabnie wygląda. Bagażnik montowany na kufrze przydaje się przy mocowaniu dodatkowej torby, zapewnia dodatkowe punkty do troczenia siatki. W ofercie można jeszcze znaleźć jeszcze dodatkowe światło stop, jednak oferowana w tym zestawie instalacja elektryczna (połączenie między płytą a kufrem) nie gwarantuje bezproblemowego użytkowania. Obecnie zastanawiamy się na customową instalacją, ale to może na przyszły sezon.

Kufry boczne czy sakwy ?

Gdy już mieliśmy ogarnięty kufer centralny, musieliśmy zająć się ogarnięciem „bagażników” bocznych. Do wyboru mieliśmy dwie opcje: sakwy albo kufry. Na dwie osoby pod dłuższy wyjazd sakwy wydały nam się zbyt małe, poza tym dają dużo mniejsze poczucie bezpieczeństwa, łatwo je naruszyć np. przeciąć nożem a w przypadku ewentualnej wywrotki mogą szybko ulec zniszczeniu. Z kolejnych minusów jakie widzieliśmy to brak wodoodporności, dodatkowe pokrowce są dość uciążliwe w użytkowaniu i łatwo je zgubić.

Jednak nie jest tak, że przy sakwach widzimy jedynie same minusy. Mniejszy litraż pozwala na zachowanie mniejszej szerokości motocykla, co ma duże znaczenie w ruchu miejskim (przy drobnym niezmieszczeniu się między puszkami, sakwy nie spowodują zniszczeń jak kufry). Kolejnym plusem jest, że materiałowe sakwy są zdecydowanie tańsze od kufrów.

Dla nas było jednak jasne, wybieramy kufry. Po zapoznaniu się z dostępnymi na rynku pozycjami znów zdecydowaliśmy się na ofertę GIVI, tym razem na trochę mniejsze bo 40L modele E360,

Stelaż do kufrów

Dysponując już kuframi wiedzieliśmy jakiego typu stelaży bocznych potrzebujemy. Niestety tutaj sprawa nie była tak prosta. W ofercie GIVI do naszego FZS600 nie ma dostępnych dedykowanych stelaży. Pozostawały produkty „rzemieślnicze”, niektóre z nich są dostępne jedynie jako całość ze stelażem kufra centralnego. Ze względu że nie chcieliśmy wymieniać już posiadanego stelaża, musieliśmy szukać dalej.

Z pomocą przyszło forum Yamahy Fazer, gdzie jeden z użytkowników wykonuje poszukiwane przez nas stelaże boczne do fzs600. Początkowa radość z rozwiązania problemu nie trwał niestety zbyt długo. Już pierwsze wrażenie po otrzymaniu przesyłki nie napawało optymizmem, jednak idąc według zasady jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma, postanowiliśmy spróbować. Już po krótkim użytkowaniu produkt zaczął ujawniać swoje wady. Pierwsza niespodzianka pojawiła się przy wymianie setów tylnych (na te z modelu poliftowego), gdzie pomimo wcześniejszych zapewnień „producenta” miało wszystko pasować, stelaż praktycznie nie dawał się skręcić. Na ubiegłorocznej wyprawie do Rumunii, gdzie stelaż miał swój pełny chrzest bojowy, już po pierwszym 1000km, stelaż praktycznie się połamał. Poprzeczka spinająca lewą i prawą stronę stelaża z powodu dobijania do tylnego koła została cała powyginana. Na szczęście garść trytek uratowała sytuację i pozwoliła dojechać do Polski. Po powrocie już samodzielnie przebudowałem stelaż. Dostosowałem go pod nowe sety, a poprzeczkę spinającą  poprowadziłem w taki sposób by ominąć możliwość kontaktu z oponą.

O ile zlikwidowaliśmy problem punktów mocowania stelaża i obcierania poprzeczki o oponę to pojawił się kolejny problem zaczepów kufrów. Podczas tegorocznej wyprawy zaczepy stelaża odkształciły się na tyle, że podczas wieczornej przejażdżki jeden z kufrów samoczynnie wypiął się i odpadł od jadącego motoru. Na szczęście udało się nam go znaleźć i poza porysowaną pokrywą jest cały. W warunkach polowych poprawiliśmy zaczepy mocowania i dokończyliśmy wyprawę z pełnym bagażem.

Na przyszły sezon najprawdopodobniej wykonamy nowy stelaż według własnego pomysłu i pod naszym nadzorem.

Wkłady kufrów

Po doświadczeniach z zeszłorocznej wyprawy gdzie praktycznie na każdym noclegu występowała konieczność manewrowania kuframi po wąskich korytarzach i schodach hotelowych, na ten sezon zdecydowaliśmy się na zakup wkładów. Są to materiałowe torby o wymiarach przybliżonych (dedykowanych) dla danego kufra. Pozwalają na sprawniejsze przemieszczanie się na drodze motocykl-pokój-motocykl, oraz na ogólne zachowanie większego porządku. Trzeba zaznaczyć że wkłady materiałowe mają wielu przeciwników, głownie za sprawą pomniejszania objętości ładunkowej kufrów i jest to prawda.

Nasze wrażenie dotyczące korzystania z wkładów po wyprawie bałkańskiej są takie, że był to udany zakup! Torby świetnie sprawdziły się w swoich założeniach: ułatwiały transport oraz pozwoliły na zachowanie większego porządku. Dzięki impregnacji są dodatkowym zabezpieczeniem przed ewentualnym deszczem, który potrafi się przedostać się do wnętrza kufrów.

Na pewno dbasz o swój motocykl, warto też zatroszczyć się o swój bagaż.
Polub lub udostępnij na:
  • nolanhonda

    No dobra a teraz kolka slow o zawartościach tych skrzynek , co ważne co mniej ważne,rozmieszczenie , itp jestesmy przy dwóch osobach .. I 3 kufrach

    • Kaś

      Jasne:) wpis dotyczący zawartości oraz wpis z naszą listą pakunkową już niedługo pojawi się na blogu.

  • nolanhonda

    U siebie na solówkę zastosowałem wariant 2 lub 4 kufry
    2 to jeden kuferek 46ustawiony na specjalnym stelażu jako pasażer, drugi za nim 38 standardowo
    Unikam przykrych wibracji i turbulencji na zakrętach super.

  • Jarzombek

    Ciekawy opis 😉
    Co do stelaży wykonywanych przez forumowicza to nie Wy jedyni srednio byliście zadowoleni z produktu. Mam wrażenie że kolega ma chęci ale wciąż się uczy i popełnia błędy wieku młodzieńczego w zawodzie heh
    Co do samego artykulu zastanawia mnie jedynie ostatnie zdanie. Kufrom zdarza się przemoknąć?? Naprawdę? Bo powiem szczerze że wychodziłem zawsze z założenia ze jak biore kufry to kwestię wodoodporności mam zapewnioną. Chyba że tak je wypakowaliście że rozeszły się na uszczelce?

    • Daniel

      Witaj.
      Wiesz to nie jest tak, że po kilki kroplach deszczu w kufrach jest akwarium… Ale po kilku godzinnej jeździe w deszczu (czyt. ulewie) zdarzało się że bocznych kufrach niezabezpieczone niczym ciuchy były miejscami mokre (wystąpiło to tylko przy givi E360, gdzie duża pokrywa i jeden punkt docisku przy zamku nie gwarantuje w pełni szczelnego zamknięcia pokrywy. Trzeba też zaznaczyć, że pokrywa w E360 jest mniej sztywna niż w E460, która w naszym przypadku jest wyposażona dodatkowo w usztywniający ją bagażnik ). Co do uszczelki być może w innych modelach ona występuje, niestety w naszych kufrach E360 / E460 jej nie spotkaliśmy (lub kupiliśmy jakieś wybrakowane modele 😛 )

  • Zamiast tych zaczepów można kupić „grzybki” i zatrzask monokey (kupowałem taki zestaw), które pasują idalnie do kufrów givi (są też gotowe ramki na wymiar, z otworami) . Albo nabyć stelaże boczne monokey do innego moto, żeby ktoś je przerobił. Ja mam za sobą połączenie wszystkich tych trzech metod. Na mojej mikrej hondzi rebel podrózuje teraz stelaż złożony z bocznych od transalpa (takie odrobinę większe od rebelki :P) + pod centralny (nie istnieje do mojego moto żadna płyta :P) ramki na wymiar z mocowaniami z zestawu. Wszystko zespawane do kupy przez znajomego mechanika – motocyklistę. Na razie przejechałem z tym ze 3 tys. km bez problemu, a zarzucone na to są 2x givi trekker 33l + givi trekker 52l, które same w sobie nie są lekkie. A i minimalizm w pakowaniu jest mi lekko odległy 😉

    • Daniel

      Witaj.
      Też myślimy o zbudowaniu stelażu w oparciu o zestaw zatrzasków z katalogu givi. O dostępności gotowych ramek nie wiedzieliśmy, wielkie dzięki za podpowiedź, zapewne ich poszukamy. Co do złożenia wszystkiego do kupy to będziemy chcieli to zrobić we własnym zakresie… ale to zobaczymy jeszcze jak czas pozwoli 🙂

      Z tego co piszesz to faktycznie masz dość niespotykany zestaw bagażowy na rebelu 🙂
      Polska to mały kraj, więc do zobaczenia gdzieś, kiedyś.

Top

Polub nas na: