A teraz jesteś tu:
Start > asl > Pakowanie na wyprawę motocyklową

Pakowanie na wyprawę motocyklową

jak spakować na wyjazd motocyklowy

Pakowanie na wyprawę motocyklową jest nie lada wyzwaniem, szczególnie dla początkujących podróżników. Z każdym kolejnym pakowaniem zdobywamy doświadczenie i umiejętności niezbędnego minimalizmu. Tutaj kilka praktycznych porad jak zabrać się za pakowanie.

W co się pakować ?

O tym jaką przestrzenią bagażową dysponujemy wiecie już z TEGO wpisu. Prawie na wszystkie wyjazdy obowiązkowo zabieramy tank bag o którym TUTAJ. Zabraliśmy również na wszelki wypadek dodatkową torbę typu rollbag (worek żeglarski), na dodatkowy nadbagaż.

Jak się pakować ?

Podstawą dobrego pakowania jest plan. Wcześniejsze rozplanowanie gdzie co gdzie będzie. Zachowując porządek możemy szybko znaleźć potrzebą rzecz, nie przekopując całego bagażu.

Strategia

Rzeczy dzielimy w zależności od przydatności i częstości wykorzystania. Najpotrzebniejsze rzeczy mamy zawsze pod ręką w tankbagu, w kurtce lub na wierzchu kufrów. Resztę pakujemy również w myśl tej zasady zmniejszając stopniowo priorytet rzeczy. Istotne jest również w miarę możliwości zachowanie środka ciężkości motocykla. Dlatego najcięższe rzeczy lokalizujemy nisko i blisko motocykla. Jeśli za mocno dociążymy np tylko tył, pojawią się problemy z prowadzeniem oraz podrywaniem przedniego koła, szczególnie na podjazdach. Pamiętajmy również, że zwiększając obciążenie motocykla zmienia się charakterystyka prowadzenia maszyny.

Stabilizacja

Przy pakowaniu należy zadbać o stabilność bagażu, zarówno kufrów/ sakw/ toreb ale również ich zawartości. Nic nie powinno się przesuwać, latać itp. Przy „pełnym załadunku” raczej nie będziemy mieli tego problemu, za to pojawi się inny… ładowność. Pewnie kojarzycie sytuacje kiedy wyjeżdżając na wakacje to walizka zamyka się bez problemu, a jak wracanie to zamknięcie jej graniczy z cudem? W przypadku motocykla taka sytuacja rodzi sporo problemów. Jeśli objętość naszego bagażu wzrośnie ciężko na motocyklu wyczarować dodatkowe miejsce, a kufry czy sakwy zamykane na siłę mogą nie wytrzymać drgań podczas drogi.

 Segregacja

Dla łatwego i szybkiego dostępu w miarę możliwości każdy element ekwipunku został spakowany w woreczek. Woreczki strunowe zabezpieczają przed wilgocią ale przede wszystkim pozwalają posegregować wszystkie nasze rzeczy. Każdy komplet ciuchów (koszulka na moto, skarpetki, bielizna – zakładam że moto spodnie towarzyszą nam niezmiennie) na dany dzień był spakowany oddzielnie. Na koniec dnia „zużyty” komplet trafiał w miejsce czystych ciuchów, aż do dnia prania. U nas kosmetyki były podzielone na dwa woreczki (kosmetyczka za dużo miejsca zabierała). W jednym znajdowały się podstawowe elementy higieniczne, które używamy podczas porannej i wieczornej toalety, natomiast w drugim cała reszta łącznie z kremem na oparzenia słoneczne i płynem do prania. Elektroniczne drobiazgi również poddane zostały woreczkowej segregacji.

Spłaszczanie

Ostatnia wskazówka odnośnie pakowania to spłaszczanie. Do tego przydają się woreczki strunowe z których można usunąć powietrze i zasunąć co znacznie zmniejsza objętość, szczególnie ubrań. W ergonomicznym pakowaniu ważne jest układanie rzeczy równomiernie, najlepiej możliwie płasko. Dzięki temu unikamy sytuacji kiedy w jednym miejscu jest luz a w drugim torba się nie domyka.

Na naszej wyprawie podział miejsca wyglądał tak:

Tankbag

Tankbag staraliśmy się nie przeładowywać. Wiedzieliśmy że zawsze trzeba go zabrać jeśli chcemy oddalić się od motocykla. Tu mieliśmy nasze dokumenty, portfele, wydruki z rezerwacją noclegów, karty pamięci, ładowarki do kamery, wodę, chusteczki nawilżane i inne niezbędne drobiazgi. Jako że mieliśmy więcej niż jedną kartę pamięci oraz baterię do kamery, żeby się nie pogubić czyste karty i pełne baterie trzymaliśmy w prawej kieszeni tankbagu a w lewej zapełnione karty i puste baterie, pozwoliło nam to bez większego zastanawiania sięgnąć po to co potrzebowaliśmy.

Kufry boczne

Kufry boczne podzieliliśmy po równo, każdy po jednym. Wkłady do kufrów bocznych są dla nas zbawieniem w pakowaniu i noszeniu bagażu.  Tu pakowaliśmy ciuchy, bieliznę i rzeczy codziennego użytku. Dla oszczędności miejsca kosmetyki mieliśmy spakowane wspólnie, które zawsze lądowały w Kasiowej części bagażowej. W zamian za to po Danielowej stronie były części elektroniczne typu ładowarki, kable, mały notebook. Jako że wkłady do kufrów nie wypełniają w pełni przestrzeni w pozostałe miejsce wciskaliśmy nasze przeciwdeszczówki.

Kufer centralny

Do kufra centralnego poleciały pozostałe rzeczy, które zazwyczaj nie są doraźnie potrzebne. Jest on stosunkowo duży i na dnie mieści rzeczy awaryjne takie jak: narzędzia, części zamienne, buty do wody, siatki mocujące itp a na wierzchu dla łatwego dostępu apteczkę, aparat jakiś prowiant.

Rollbag

Mieliśmy jeszcze pożyczony rollbag. Dodatkowa torba przeznaczona była na kurtki na najcieplejszych momentach oraz wino z Tokaju na powrocie do domu. Mocowaliśmy go za pomocą taśmy i siatki do bagażnika na kufrze centralnym.

Wiecie już jak u nas wygląda pakowanie. O tym co powinniśmy zabrać czyli nasza lista pakunkowa już niedługo. 

Polub lub udostępnij na:
Top

Polub nas na: