A teraz jesteś tu:
Start > asl > Berlin w dwa dni 2017

Berlin w dwa dni 2017

Berlin w dwa dni

Alexanderplatz -> Wieża Telewizyjna -> Muzeum DDR -> Aqua Dom -> East Side Gallery -> Checkpoint Charlie -> Postdamer Platz -> Brama brandenburska -> Parlament -> Tropical Island

Pomimo powiedzmy delikatnie nie najlepszej pogody perspektywa długiego weekendu nie pozwoliła siedzieć w miejscu. Choć na dwa dni, ale udało się wyskoczyć do sąsiadów. Założenie było proste, wyjazd wcześnie rano albo raczej w nocy, dzień zwiedzania, a kolejny dzień na odpoczynek i relaks w zadaszonych tropikach.

Wybierając się do Berlina samochodem trzeba przede wszystkim pamiętać, że do centrum miasta mogą tylko wjechać „ekologiczne samochody”,  więc albo nastawmy się na pozostawienie samochodu na obrzeżach, albo zaopatrzmy się w odpowiednią „zieloną naklejkę” (zakładając oczywiście, że nasz samochód spełnia odpowiednie normy czystości spalin). W samym Berlinie, tak jak w podobnych dużych miastach najlepiej korzystać z komunikacji publicznej. Koszt całodniowego biletu na strefy ABC to tylko 7,70 euro, możemy dzięki niemu korzystać z całej komunikacji w obrębie miasta.

Alexanderplatz

Jak wyglądał nasz dzień w stolicy Niemiec? Naszym punktem startowym był Alexanderplatz, który niegdyś był sercem Berlina wschodniego. Dziś… jedna z atrakcji, której nie powinniśmy pominą. Jednak jak dla mnie, sam plac poza panującym chaosem niczego większego sobą nie reprezentuje. Dodatkowo w okresie majówki trafiliśmy tam na jarmark, który odgrodził nas choćby od Fontanny Przyjaźni. Alexanderplatz ma jednak w sąsiedztwie wiele innych ciekawych atrakcji i jest świetnym punktem do rozpoczęcia zwiedzania Berlina. W końcu jest centrum komunikacyjnym miasta. Znajduje się tam dworzec kolejowy obsługujący pociągi regionalne oraz szybka kolej miejską S-bahn. Przecinają się tam również 4 linie metra, do tego linie tramwajowe  i autobusowe. Także dojedziemy tam z każdego końca Berlina.

Wieża Telewizyjna

Na zachód od Alexanderplatz znajduje się jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów Berlina – Wieża telewizyjna, która wznosi się na wysokość 368 m i króluje nad wschodnią częścią miasta. Dodatkowym smaczkiem wieży jest punkt widokowy wewnątrz kuli  na wysokości ponad 200 m, nad nim znajduje się restauracja z obrotowym pierścieniem, który pełny obrót dokonuje w ciągu pół godziny. Oczywiście kolejki są długie i jeśli nie zakupicie biletu wcześniej przez Internet, czas oczekiwania może zająć nawet kilka godzin. Windy kursują co 10 min i zabierają tylko kilka osób. Mam niestety  brakłoby czasu na zwiedzanie, więc musieliśmy odpuścić. Na tyłach Wieży telewizyjnej znajduje się okazały gotycki Kościół Mariacki, w którym zachowało się cenne barokowe wyposażenie, m.in. ołtarz główny z obrazami.

Muzeum DDR

W bliskim sąsiedztwie znajduje się interaktywne Muzeum DDR (wejście znajduje się od strony rzeki, przy moście schodzimy schodami w dół. Po przeciwnej stronie rzeki możemy podziwiać Katedrę Berlińską). W zbiorach muzeum znajdziemy przede wszystkim przedmioty życia codziennego, od zabawek przez przedmioty użytkowe do nawet samochodów (możemy np. interaktywnie przejechać się trabantem). Przedstawione ekspozycje sklepowe pokazują, że dostępny był nie tylko ocet jak to miało miejsce w Polsce w czasach PRL. Dodatkowo możemy także „odwiedzić” typowe mieszkanie czy cele więzienną z tamtych czasów. W muzeum nie zabrakło także sekcji poświęconej nudyzmowi, który jest mocno związany z dziejami Niemiec.

Aqua Dom

Nad muzeum DDR wewnątrz hotelu Radisson Blu (wejście od drugiej strony) znajduje się największe akwarium cylindryczne o wysokości ponad 16 m i średnicy 11,5 m, jego pojemność wynosi ponad milion litrów i pływa w nim ponad 50 gatunków egzotycznych gatunków ryb. Największą atrakcją jest szklana kilkupiętrowa winda wewnątrz akwarium (tak.. wewnątrz windy są schody), w której z bliska możemy się przyjrzeć pływającym okazom. Do hotelowego lobby wchodzimy bezpłatnie, za przejażdżkę windą musimy jednak zapłacić 6 euro, bilety są do nabycia w sąsiednim budynku.

Niedaleko mamy jeszcze Kościół św, Mikołaja z otaczającymi go klimatycznymi uliczkami starego miasta, które warto odwiedzić.

East Side Gallery

Następnym punktem zwiedzania był najdłuższy zachowany odcinek Muru Berlińskiego o długości ponad jednego kilometra czyli East Side Gallery. Jednocześnie jest to galeria na świeżym powietrzu przedstawiająca graffiti artystów z całego świata, które powstały po upadku NRD. Jednym z najsłynniejszych malowideł jest „Brotherly Kiss” przedstawiający pocałunek Breżniewa i Honeckera, którego autorem jest Dimitri Vrubel. Obecnie wiele malowideł jest odnawianych po aktach wandalizmu i oglądać je można z za metalowych ogrodzeń.

Checkpoint Charlie

Korzystając z dobrze rozwiniętej sieci metra pojechaliśmy do dawnego Punktu Kontrolnego „C” czyli najbardziej znanego przejście graniczne pomiędzy wschodem i zachodem. Zgodnie z rozporządzeniem NRD przejście to było przeznaczone tylko dla cudzoziemców, czyli turystów i personelu dyplomatycznego. Oczywiście kontrola po stronie zachodniej była symboliczna. Najczęściej to wyjeżdżający do wschodniej części Berlina sami zgłaszali swój wyjazd na wypadek zaginięcia. Wschodnia kontrola była natomiast bardzo szczegółowa, szczególnie dla opuszczających strefę. Ponadto Checkpoint Charlie zasłynął z dokonywanych na nim wymian osób złapanych za szpiegostwo dla którejś ze stron. Obecnie na ulicy wśród normalnego ruchu ulicznego usytuowane są symboliczne rogatki, a za drobną opłatą można sobie zrobić zdjęcie ze statystami przebranymi za żołnierzy. Niestety chyba odrobinę innej atmosfery się tam spodziewałem, a może miałem zbyt wygórowane oczekiwania. Tak czy inaczej Chceckpoint Charlie został odhaczony na liście rzeczy must see in my life i udaliśmy się dalej. Dla posiadających więcej czasu nieopodal znajduje się Muzeum Muru Berlińskiego, które głównie poświęcone jest ofiarom osób próbującym wydostać się na zachód.

Plac Poczdamski

Z Checkpoint Charlie spacerkiem udaliśmy się na Postdamer Platz. Plac, który ma za sobą ciekawą historię, w przeciągu trzystu lat naprzemiennie bywał drugim obok Alexanderplatz sercem miasta oraz bywał całkowicie wyludniany. Dwa razy w jego historii przez sam środek przebiegał mur graniczny. Obecnie znany wizerunek placu ma swój początek po roku 1990. Wtedy to plac został podzielony na cztery części i sprzedany czterem różnym inwestorom, którzy mieli zbudować nowoczesne budynki. I tak też na dzień dzisiejszy Plac Poczdamski stanowi nowoczesne centrum miasta z budynkami o ciekawych konstrukcjach. Jedną z ciekawszych takich budowli jest europejska siedziba główna firmy Sony czyli Sony Center z oryginalną konstrukcją zadaszenia placu wewnątrz kompleksu. Prawdziwe piękno zadaszenia można podziwiać po zmroku, gdy zostaje kolorowo podświetlone, nam jednak napięty grafik dnia nie pozwolił na podziwianie tego show. Dodatkową atrakcją Sony Center są wbudowane w nią pozostałości po Hotelu Esplanade, fasadę jej Sali Cesarskiej możemy podziwiać przez szklane elewacje.

Będąc na placu poczdamskim postanowiliśmy także odwiedzić Panoramapunkt, czyli punkt widokowy na 25 piętrze Kollhoff Tower, z którego rozpościera się widok na cały Berlin… ale też nieźle wieje.

Brama Brandenburska i Parlament

Na koniec trasy zwiedzania pozostała uważana chyba za najważniejszą atrakcję Berlina Brama Brandenburska… Oglądana nie raz we wszelkich filmach wojennych,  na żywo za dnia robi mniejsze wrażenie…  jak to ktoś kiedyś powiedział… brama jak brama. Dużo ciekawiej prezentuje się po zapadnięciu zmroku i włączeniu iluminacji.

Tuz obok znajduje się Reichstag czyli siedziba niemieckiego parlamentu, ciekawa budowla z charakterystyczną szklana kopułą, którą można zwiedzać. Niestety, żeby wejść do środka trzeba odstać w długiej kolejce (można jej uniknąć dokonując z wyprzedzeniem rezerwacji internetowo). Ponadto jak to ostatnio bywa w europie, żeby wejść na teren parlamentu, trzeba poddać się szczegółowej kontroli bezpieczeństwa.

Tropical Island

Drugi dzień pobytu w Reichu postanowiliśmy spędzić w kompleksie Tropikalnej Wyspy położonej 60 km pod Berlinem. Obiekt już z zewnątrz robi wrażenie, a w środku jest jeszcze lepiej. Kompleks jest dobrze przygotowany na gości z Polski i wszystkie informacje podane są w trzech językach, w tym w języku polskim. Spędziliśmy tam cały dzień, opuszczając Tropikalna Wyspę po godzinie 23 i naprawdę cały czas mieliśmy tam co robić, na leżakach nie spędziliśmy nawet 15 min. Jest to małe miasto w mieście, gdzie poza różnego rodzaju basenami, zjeżdżalniami, plażą znajdziemy także strefy rozrywki z małym kinem włącznie oraz bogato rozbudowaną gastronomie. Dla miłośników saun tez przygotowano odpowiednią ofertę, która spełni oczekiwania najwybredniejszych. Dla chcących pozostać na dłużej przygotowano także wiele różnych opcji noclegu.

Jakie wrażenia pozostawił na mnie Berlin? Jest miastem, które choć raz wypadałoby odwiedzić. Kryje w sobie wiele ciekawych miejsc, nie zawsze oczywistych, czasem trzeba ich chwile poszukać, gdyż wszechobecny postęp mocno próbuje wyprzeć historie. Jednak każdy znajdzie w nim coś dla siebie, od zabytków, przez muzea po rozrywkę i odpoczynek włącznie.

Polub lub udostępnij na:
  • East Side Gallery obowiązkowo:D
    co do Tropical Island, to tylko zjeżdżalnie ratują to miejsce;p

  • Kilka razy byłam w Berlinie, ale zawsze tak przez pół dnia do dwóch, w ramach przejazdu do innych miast i państw. Przydałoby się na dłużej w nim zatrzymać. 🙂
    Bookendorfina

  • Świetny dobór miejsc. Rozważam, czy nie zwiedzić Berlina waszymi śladami 🙂

  • Uwielbiam Berlin. Można tam nieustannie odkrywać coś nowego!

Top

Polub nas na: